Królewskie życie 21. lipca 2015 17:57:00

ROZDZIAŁ 1

W pewnym królestwie żył sobie książę który nazywał się Key.  Miał on sługę który zwał się Jonghyun. Pewnego dnia Key postanowił kupić sobie nowy drewniany stół do swojej jadalni.  Jego sługa miał pomóc wnieść ten mebel do królewskiej jadalni. Ale potknął się i upadł na stół przygniatając nim Keya. Książe zaczął się drzeć.

-ty idioto jak tak można. Weź ten cholerny stół ze mnie.-Wrzasnął Key.

- no ale to nie moja wina tylko tego cholernego kota który się ty przyplątał.-odpowiedział sługa.

-jakiego kota przecież on jest w moim pokoju.- obruszył się Key

- ta jasne a ja jestem myszka Micky w różowym puchatym sweterku.- krzykną Jounghyun.

-widocznie lubisz róż i puch.-wredny uśmiech zagościł na twarzy Kim’a. Uwielbiał dokuczać swemu słudze. Jego bezbronność go bawiła. Postanowił się dalej z nim droczyć.

-serio? A ja myślałem, że jesteś Goofie. Albo kaczor Donald, jak mój ojciec Onew.- odpowiedział Key

-jak ty możesz swojego ojca obrażać.- zdziwił się sługa

- no tak po ludzku, on przy swoich znajomych gada że ja jestem jakiś nie dorobiony i nie normalny.

- bo to prawda.- drażnił go Jounghyun

- weź mnie już nie irytuj tylko wnieśmy już ten stół do mojego pokoju.-gniew jaki ogarnął Key’a po słowach Jonghyun’a rozsadzał go wewnątrz. Miał ochotę skopać ten jego seksy tyłek, tak, że przez miesiąc nie usiądzie.

-no dobra dobra. Opanuj swoją złość, bo ci buźka słodka wybuchnie.-odpowiedział zaczepnie starszy.

- a co grozisz mi i mojej twarzy, w takim razie wiedz że gdyby nie to że mój ojciec  jest w domu to już byś był w moim łóżku goły a ja bym cię rżną tak ostro że przez cztery tygodnie nie siedział byś na tyłku,- wyrzucił  z siebie Key

- ja?? to chyba ty bo to ja na górze w łóżku jestem a tak między nami to masz tak seksowny tyłek że mógł bym cię wziąć tu i teraz na tym stole,- zaoferował się Jounghyun. Jego wzrok przestudiował całe ciało Kium’a. Postawa księcia wprost krzyczała by go przelecieć. Nie umiał powstrzymywać się dłużej. Te seksowne ciało młodego księcia go kusiło. Chciał go wziąć swe ramiona i położyć na łóżku. Nie wypuszczał by go przynajmniej przez kilka godzin.

-na co się tak patrzysz tym tępym wzrokiem dinozaurze. Chyba nie na mnie?? Możesz co najmniej o mnie i moim ciele pomarzyć. Wżyciu mnie nie dostaniesz.- podczas gdy młodszy mówił do chłopaka ten podszedł do niego i pociągnął go do komnaty. Między czasie zaczął go rozbierać. Ich ubrania latały po korytarzu.   

- ej jak to tak na mówiącego się rzucać- krzyknął Key i zaczął się wyrywać starszemu ale mu się nie udało ponieważ został rzucony na stół i zmiażdżony jego ciężarem i natarczywie pocałowany. Starszy miażdżył jego usteczka swoimi ustami. Nie obchodziło go, że krzywdził swojego panicza. Liczyło się tylko to, że będzie miał jego ciało na własność. I żaden Chen mu go nie odbierze.

-Jonghyun…proszę…przestań…..-próbował powiedzieć pomiędzy pocałunkami, ale niezbyt  mu to wychodziło ponieważ starszy całował go bardzo mocno i pewnie. Po chwili starszy  odsuną się od ust młodszego i zaczął obcałowywać  jego  szyję i klatkę piersiową. Mając wolne usta Key  zaczął mówić żeby przestał z czasem jak czuł usta Jounghyuna na sobie zaczął się relaksować i cicho pojękiwać . Natomiast Jounghyun dotarł do jego sutków i zaczął je lizać i gryźć na zmianę na zmianę całując. Key coraz bardziej wkręcał się w tą zabawę ponieważ zaczął wodzić dłońmi po plecach starszego. Dinozaur zachęcony jękami  księcia powoli zjeżdżał pocałunkami  w dół na jego brzuch i podbrzusze aż dotarł do jego bokserek. Key w tym czasie nie strwonił od głośnych jęków. Gdy jego kochanek dotarł do jego bielizny popatrzył na niego

- kontynuuj skoro już zacząłeś- powiedział czerwony na twarzy i spojrzał na pokaźne wybrzuszenie w swoich bokserkach. Jounghyun  uśmiechną się tylko i jednym sprawnym ruchem zerwał z niego bokserki uwalniając jego penisa na wolność. Po chwili sam ściągną swoją  bieliznę. Podszedł i nachylił się nad Keyem całując go zachłannie ale tym razem jego pocałunki zostały odwzajemnione. Key  złapał starszego za szyję przyciągając do siebie bardziej. Podczas serii pocałunków Jjong powoli wkładał jednego palca do gorącej dziurki Keya rozciągając go. Key głośno jęknął w usta Jounghyuna. Dino powoli wkładał kolejne palce aż uznał że jego ukochany jest już gotowy. Gdy wyjął palce z wnętrza Keya ten jękną czując nieprzyjemną pustkę. Jjong uśmiechną się tylko i ułożył między nogami aby w niego wejść. Powoli zaczął wkładać główkę penisa we wnętrze Keya jednak nie mógł si ę powstrzymać i wszedł w niego jednym sprawnym ruchem. Krzyk księcia było chyba słyszeć  w całym królestwie. Jounghyun poczekał aż jego kochanek się przyzwyczai i powoli zaczął się w nim poruszać. Jednak Keyowi nie odpowiadało takie tępo z zaczął się poruszać i wychodzić naprzeciw  ruchom kochanka. Starszy poruszał się w nim szybko a gdy usłyszał głośny jęk Keya zaczął się poruszać jeszcze szybciej uświadamiając sobie że trafił w jego czuły punkt. Po paru mocnych ruchach książę doszedł z głośnym krzykiem brudząc swój i starszego brzuch a Jjong doszedł zaraz po nim i rozlał się w jego wnętrzu. Po fali ciepła jaka go zalała opadł na ciężko oddychającego Keya. Gdy unormowali  swoje oddechy Jounghyun zszedł z księcia i z satysfakcja stwierdził że dopiął swego i jego marzenie posiadania Keya na własność właśnie się spełniło. Po przeżytym orgazmie Jjong wziął księcia na ręce i zaniósł go do pokoju kładąc go na łóżku. Gdy już chciał odejść Key złapał go za nadgarstek.

- zostań tu ze mną- powiedział do starszego Key.

-dobrze- odpowiedział Jounghyun.

Gdy starszy położył się na łóżku młodszy objął go w pasie i przytulił się do niego i tak razem przytuleni  oddali się w objęcia morfeusza.




Komentarze (0)



LINKI



blog-13 | repulsive | posadzki | uibzsnki | ziomalek | Mailing